ALE pojawiło się także, w przypadku wkładu do wózka, który szyłam kilka tygodni temu. Niestety deformował się, więc często musiałam go rozprasowywać. Jakaś taka niedopracowana ta moja forma była. Postanowiłam zrobić drugą próbę, tym razem uszyłam całość z jednego kawałka tkaniny, bez zszywania elementów. Wkładka jest większa, lepiej układa się w wózku. Aż się pochwalę!
piątek, 8 maja 2015
Wkładka do wózka po raz drugi
środa, 29 kwietnia 2015
Metki robią furorę
Domowa wersja szmatki z metkami została przeżuta, wyciamciana, pooglądana z każdej strony, następnie zginęła śmiercią tragiczną- wypadła z wózka wprost do kratki ściekowej... Nie miała żadnych szans.
piątek, 10 kwietnia 2015
Spacerówka prodżekt- cz.2
W takie dni jak dziś nie chce się siedzieć w domu, chce się spacerować, łapać promienie słońca i wdychać świeże powietrze. Tak właśnie było, no może tylko to świeże powietrze...
Wspominałam Wam, że mam problem z budą w spacerówce, gdyż jest stanowczo zbyt płytka i nie chroni Małej przed słońcem. Dałam się zaskoczyć wczesną wiosną i by jakoś spacerować, używałam tetry zarzuconej na wózek, niestety wiatr szybko się z nią rozprawiał.
środa, 1 kwietnia 2015
Bawełniany wkład do wózka
Pierwszą rzeczą, z którą zawalczę, będzie uszycie bawełnianego wkładu do wózka. Chcę żeby to był w 100% bawełniany wkład, dlatego kupiłam bawełnę ozdobną na wierz, wypustkę (gdybym wiedziała ile będzie mnie kosztowało jej wszycie, pewnie bym sobie ją darowała), grubą, czarną bawełnę na spód i bawełniane ocieplenie (które normalnie stosuję przy szyciu kołderek).
Spacerówka Prodżekt :)
Często tak bywa, że podejmuje się decyzję szybko, pod wpływem chwili, a dopiero później przychodzi refleksja. Trochę tak było z zakupem wózka.
Ładny? Ładny.
Dobrze się prowadzi? Tak.
Stać nas? Ehe.
Bierzemy? Ok!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






