niedziela, 24 maja 2015
Trochę organizacji nie zaszkodzi
Mam pewien problem w trakcie szycia, mam na myśli bałagan... Stół, na którym stoi maszyna, jest cały pokryty przyborami do szycia, tkaninami, papierem, markerami, kredkami, i wieloma innymi rzeczami (często zupełnie nieprzydatnymi). A między tym wszystkim szpilki, wszędzie są szpilki!
wtorek, 19 listopada 2013
Cóż za przeoczenie!
Sama nie wiem jak to się stało, ale udało mi się przeoczyć pierwsze urodziny bloga...
Z reguły zapominam o innych istotnych dniach, hitem na mojej liście okoliczności ważnych, ale zapominanych są imieniny Adama. No ale szczerze, imieniny jakoś same z siebie przegrywają z Wigilią;) W tym miejscu chciałabym Cię jednak przeprosić- obiecuję, że tym razem będę pamiętała!
Za to zapomniałam o blogu... chyba nie uda mi się wybrnąć bez kwiatów, tortu i prezentu niespodzianki.
wtorek, 3 września 2013
Pierwsze urodziny
Już na samym początku zastanawiam się czy ten post przypadkiem nie powinien być zatytułowany "koniec wakacji i obijania się, czas coś ze sobą zrobić;)" ?
Gdy pisałam poprzednią wiadomość zakładałam, że następnego dnia (góra za trzy dni) siądę znowu do maszyny, zaloguję się na blogu, albo w ostateczności po prostu upiekę ciacho. Tak się nie stało. A co się stało? Postaram się podsumować te 3 miesiące: praca, praca, praca i jeszcze raz... praca:/ Cieszyłabym się gdyby wiązała się ona z pieleniem ogródka, zrywaniem truskawek, albo malowaniem mieszkania, niestety rzeczywistość wygląda o wiele mniej kolorowo. "Wakacje" spędziłam przykuta do komputera- okazuje się, że odbija się to negatywnie na cerze i psychice ;)
czwartek, 30 maja 2013
Make it for...
czwartek, 11 kwietnia 2013
Jesiennie się czuję
Możecie uznać, że coś mi się chyba pomyliło...
Patrząc na kalendarz można by założyć, że jeżeli jeszcze nie wczesne lato to na pewno wiosna rozkręciła się już na 100%. Słyszałam, że w niektórych częściach Polski świeciło już nawet słońce, u nas jakoś niechętnie wyłania się zza chmur. Nie dziwcie się więc mojemu nastrojowi, w mej duszy panuje jesień:/
wtorek, 2 kwietnia 2013
Masz kombi? To coś dla ciebie :)
Wyobraźmy sobie taką sytuację: jesteś właścicielem samochodu, a konkretnie jakiegoś...takiego kombi. Nie posiadasz zbyt wielu rzeczy, więc bagażnik świeci pustkami, jedyne co obija się w czasie jazdy to szczotka do odśnieżania [liczę na to, że już niedługo będziemy mogli się z nią pożegnać;)].
Jedziesz na zakupy, kupujesz załóżmy... dwie torby jedzenia w Tesco. Nie mając innego wyjścia umieszczasz je w przepastnym bagażniku, już wyobrażając sobie jaką sytuację zastaniesz w nim po przyjeździe na parking [bo przecież kierowca nie należy do najdelikatniejszych;)].
sobota, 16 marca 2013
Jedynie pomysł na...
Chcę Wam dziś pokazać coś co zrobiłam i co bardzo ułatwiło mi życie. Wiecie jak to wygląda, w okolicy biurka plątają się niezliczone ilości kabli, słuchawki, zasilacze, ładowarki, itd, itp. A załóżmy, że właśnie pakujemy się i przygotowujemy do wyjazdu. No i wtedy dopiero się zaczyna rozplątywanie kabli jak zaschniętego spaghetti;)
niedziela, 3 marca 2013
Słoniątko malutkie
Musiałam wykorzystać ten poranek! Od poniedziałku do piątku nie mam okazji zrobić zdjęć w świetle dziennym, w dodatku te które robię teraz pozostawiają wiele o życzenia, ale nie miałam wyjścia- potrzebuję Waszej pomocy zanim przejdę do dalszych kroków.
Wymyśliłam sobie, że skoro wiosna już jest bliziutko (wczoraj miałam wrażenie, że już do nas zawitała:D ), należy umyć okna! Umyłam i mogłam cieszyć się ciepłymi promieniami słońca. Przy okazji postanowiłam zmienić "wystrój" okien, pozbyłam się zimowych pomponów z bibuły i koniecznie muszę powiesić w nich coś kolorowego. Padło na patchworkowe słoniki.
czwartek, 6 grudnia 2012
Gdy przeziębienie atakuje
Zaatakowało mnie i wygrało. Zmusiło do siedzenia w domu, chwilami przykuło do łóżka. Ono jest bardzo podstępne, niby tylko katarek, kaszelek, a po kilku dniach głowa pęka i sił brak... Lekarz wysłała mnie na L4, więc się słucham i wygrzewam w domu. Po odrobieniu zaległości w spaniu zabrałam się za przeszukiwanie szafy, co znalazłam? Kilka swetrów, które już nie ogrzeją nas w mroźne, zimowe wieczory, ale za to mogą się jeszcze na coś przydać :)
niedziela, 25 listopada 2012
Spać z głową w chmurach...
Na wstępie muszę się wytłumaczyć. Kiedyś (ale nie pamiętam kiedy), gdzieś (ale nie pamiętam gdzie...) wpadły mi w oko mniej więcej takie poduchy. Zakochałam się w samej koncepcji takiej chmurzastej poduchy i obiecałam sobie realizować kiedyś ten projekt. Trochę z tym zeszło, ale ciągle o nich pamiętałam. I właśnie ostatnio, odwiedzając sklep z materiałami, zauważyłam leżące obok siebie dwie tkaniny, błękitną i białą... Wtedy coś mi kliknęło i od razu pobiegłam do domu i wzięłam się za szycie! Kształt jest prosty, więc nie mam tu nic do tłumaczenia, wnętrze to wypełnienie do poduch (taki miękki groszek?, nie znam jest profesjonalnej nazwy...). Narysowałam, wycięłam, przeszyłam, odwróciłam na prawą stronę, wypełniłam groszkiem i zaszyłam pozostawiony wcześniej otwór (aby moc poduszki odwrócić i wypełnić).
I gotowe! :)
czwartek, 1 listopada 2012
Powrót do Szkoły Podstawowej
A czy Wy nie tęsknicie za tymi czasami? Za lekcjami, długimi przerwami, piórnikami pełnymi kredek i szkolną tablicą? Ja czasami wspominam te lata, gdy największym problemem było odrobienie pracy domowej, a pory dnia wyznaczane były przez: śniadanie, lekcje i zabawy z koleżankami...
Stąd właśnie mój sentyment do szkolnych tablic, do kredowego pyłu i napisu "Lekcja", nie lubiłam jedynie gąbek- zimnych i mokrych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




