wtorek, 3 września 2013

Pierwsze urodziny


Już na samym początku zastanawiam się czy ten post przypadkiem nie powinien być zatytułowany "koniec wakacji i obijania się, czas coś ze sobą zrobić;)" ?

Gdy pisałam poprzednią wiadomość zakładałam, że następnego dnia (góra za trzy dni) siądę znowu do maszyny, zaloguję się na blogu, albo w ostateczności po prostu upiekę ciacho. Tak się nie stało. A co się stało? Postaram się podsumować te 3 miesiące: praca, praca, praca i jeszcze raz... praca:/ Cieszyłabym się gdyby wiązała się ona z pieleniem ogródka, zrywaniem truskawek, albo malowaniem mieszkania, niestety rzeczywistość wygląda o wiele mniej kolorowo. "Wakacje" spędziłam przykuta do komputera- okazuje się, że odbija się to negatywnie na cerze i psychice ;)



Ale ponieważ za oknem czai się jesień (a przynajmniej tak mi się dziś wydawało gdy budzik obudził mnie o przerażająco wczesnej godzinie, a cała okolica okryta była mgłą...)- czas zacząć działać!

W kalendarzu miałam zapisaną taką datę- 29.08- urodziny kociny;) To już nie jest kocia- serio, to jest 100% kocur! Skończył rok, więc nie tylko przeszedł na dorosłą karmę, ale także na szczęście trochę się uspokoił.


Z okazji tego święta zrobiłam SOBIE prezent. To, że kuweta jest kocia- to wszyscy wiemy. Ale wiemy także, że sprzątanie jej i okolic to domena ludzi :/ Ja protestuję, mam po dziurki w nosie pętających się wszędzie drewienek z kuwety! Leciutkie to ustrojstwo jest i wszędzie roznosi się w mgnieniu oka. Jestem pewna, że rozumieją mnie wszyscy kociarze, rozumieją moje rozgoryczenie i chęć zmiany tego niekończącego się sprzątania. W sklepie zoologicznym wypatrzyłam dywaniki pod kuwetę, pomyślałam sobie że to dopiero jest luksus dla kota stąpać po specjalnym dywaniku;) Ale przemyślałam to sobie i postanowiłam sklecić coś ze ścinków jakie mam, resztek polaru i kawałka pikówki. Ale podejrzewam, że opcją dla zabieganych byłoby także rozłożenie ręcznika, albo kawałka wykładziny... Potwierdzam- sprawdziło się! Kocina wychodząc z WC mimowolnie wyciera łapki i nie roznosi wiórków po domu. Kocham to i polecam :D

To jest tylko idea, pomysł na poradzenie sobie z niedogodnościami, to jak wykonasz dywanik i z czego- zależy tylko od ciebie...






Kasia

27 komentarzy:

  1. Ale Kocik urósł :D no i sto lat dla niego ;) a dla Ciebie uściski po dłuuugim blogowym niebyciu ;)potwierdzam wycieraczka dla kota fajna rzecz ;) mój jednak miał z gąbeczki i rozniósł ja na strzępki ;)ale Twoja- no klasa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocik za życzenia pięknie się kłania (a nie... po prostu kładzie się spać;))

      Taka wycieraczka z gąbki też jest super- kot ma dzięki temu zabawę!

      Usuń
  2. Niemożliwe, że to już rok! ROK?! Wielki jaki!? Ale co do zaprzestania łobuzowania, to Ci jakoś wierzyć nie mogę ;P

    AZ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze tak - rok, po drugie- 5 kg waży, po trzecie- odrobinę nam odpuścił ;)

      Usuń
  3. bardzo dostojny solenizant, a pomysł na kocią wycieraczkę - super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostojnie śpi teraz na mnie, za co jestem mu wdzięczna bo zimno się zrobiło...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. No czas leci. Ja wczoraj zrobiłam przegląd bloga. Nie jest tam wesoło.

    Kocinece 100 lat. A Tobie polecam żwirek silikonowy, naprawdę jest różnica. Dywanik fajowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, to do dzieła!
      No właśnie jakoś tak do tego silikonowego przekonać się nie mogę, kocinie to pewnie wisi, ale dla mnie to takie... nienaturalne jest:/
      Ale słyszałam, że jest super higieniczny.

      Usuń
  5. Nosz, kurtka na wacie! Że też ja nie wiedziałam o takim dywaniku! To jest rewelacyjny patent! Muszę sprawić coś takiego swojej kocie, bo tak jak piszesz, wszędzie roznosi te "drewienka z kuwety" ;)
    Pomiziaj ode mnie kocurka :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kociak wymiziany, testeje dywanik już kolejny tydzień i gwarantuję, drewienka już nie latają jak oszalałe po całym mieszkaniu, więc eleganko się sprawdza! no!

      Usuń
  6. Kasiu! Cieszę się, że wróciłaś do blogowania! Już się martwiłam, że może całkiem zrezygnowałaś? Ale nie - to nie byłabyś Ty.

    Czekam na nowe porcje Twojego niesamowitego szycia :)

    Pozdrawiam, Ada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem, jestem, chociaż ze sporym trudem... sumienie by mnie gryzło gdybym tak porzuciła bloga, poza tym on działa mobilizująco- więc działamy!

      Usuń
  7. sto lat dla Kocura!:) nooo to teraz ma prawdziwą rezydencję z czerwonym (ekhmm zielonym) dywanem gwiazd:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocur dziękuje, chyba że źle go zrozumiałam ;)
      Ostatnio znalazłam go śpiącego na dywaniku, więc chyba został zaakceptowany!

      Usuń
  8. sto lat Kocurowi ! :) fajny :) jesień nadchodzi wielkimi krokami ale ja liczę,że będzie złota,polska,ciepła :) pozdrawiam i zapraszam do siebie sissi1910.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, u nas już liście z drzew lecą, więc chyba jesień nam się rozkręca... :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. super pomysł ! ,ale kota nie mam ;;)
    wszstkiego najlepszego dla kocurka

    OdpowiedzUsuń
  10. Koci Gwiazdor - po dywanie chodzi, fiu fiu, i to z minky!!! :))) - całe szczęście, że nie po czerwonym bo by mu się w głowie od tych luksusów poprzewracało :)))
    100 lat!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak królewskie traktowanie zwierzaka;) Nawet resztki minky mu pozszywam i zrobię ciepły dywanik, żeby nóżki nie marzły gdy wychodzi z kuwety ;)

      :)

      Usuń
  11. Gratuluję przeprowadzonego roku na blogu, życzę Ci wielu kolejnych, pełnych sukcesów:)
    Kocura ucałuj ode mnie, ja jestem 100% kocią mamą, także dużo przytulasów ode mnie dla Rudego:) Kuwetkę Twój kot to ma na wypasie, kuweta mojego kota nie ma dachu tylko wszystko widać i roznosi się na 1,5metra. Także jak będę mieć chwilkę to może spróbuję Twojego patentu i zasiądę do maszyny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypaśna kuwetka była niestety koniecznością, więc od pewnego czasu ma domek:)
      Dzięki za życzenia!

      Usuń
  12. Gratuluję roczku i życzę sukcesów na kolejne lata! Kotka proszę ode mnie pogłaskać :-)
    Pozdrawiam i przy okazji zapraszam na CANDY http://thebestthing12.blogspot.com/2013/09/candy_11.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot wygłaskany, za życzenia dziękujemy :)

      Usuń