wtorek, 15 stycznia 2013

Aby było cieplutko [ups..;)]



Szyjąc zimową kołderkę dla mojej najmłodszej siostrzenicy zakochałam się w polarze Minky, w tym z wypustami, cieplutkim i bardzo miłym w dotyku. Musiałam powstrzymywać się, żeby nie kupić 3m i nie uszyć sobie kombinezonu:) Przeliczyłam i to co mi wyszło, było jak kubeł zimnej wody... Więc znalazłam inne, mniej kosztowne, ale jednak ogrzewające zastosowanie.



Kontynuuję moją przygodę z termoforkami! Uszyłam kolejne 4. Mówi się: szewc bez butów chodzi [albo chodzi w bardzo kiepskich;)]. To prawda, obdarowałam tymi termoforami wszystkich znajomych, rodzinę, mniej znajomych i nowych znajomych:) A ja? Ja dalej miałam mój stary, zużyty, prawie przetarty termoforek... Zmieniając ten stan rzeczy: uszyłam dwa, które już znalazły nowy dom i dwa dla nas.
Gdy szyłam poprzednią partię, Indiana nie dawał mi spokoju, ciągle kradł jedną poduszeczkę, uciekał z nią w kąt i ciamkał, bawił się, robił z nią fikołki:) - chyba mu się podobała;) ? Więc teraz jeden termoforek jest przeznaczony specjalnie dla niego! A niech ma, w końcu kochany jest...

Poprzednie wypełniałam najczęściej suszonymi pestkami wiśni, ale nie łatwo jest je kupić. Szukałam najlepszego zastępnika, jaki tylko da się znaleźć. Więc, jeżeli chcecie uszyć termofor dla małego dziecka- skorzystajcie z kaszy jęczmiennej, bo jest najbardziej delikatna. Ja polubiłam zapach kaszy gryczanej (podgrzewanej w mikrofali), więc dla siebie wybieram właśnie ten typ. Ale moje nowe odkrycie to pęczak, jest większy od wymienionych wyżej kasz i dłużej trzyma temperaturę, ale za to jest łatwo dostępny i także w miarę delikatny. Jedyny minus jest taki, że przez dłuższy czas niż inne kasze, trzyma wilgoć (po podgrzaniu termofora w mikrofali prze około 1 minutę, ma się wrażenie że materiał jest wilgotny).

Niech ciepło będzie z Wami!









19 komentarzy:

  1. przepiękne materiały!!! BAJECZNE WRĘCZ :):)) ZAKOCHAŁAM SIĘ :):)) a kasze gryczana to lubie jeść :) z gulaszem - pycha
    Aga z otwartaszuflada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się, ja się czuję jakbym już sprzedała duszę za tkaniny;) Uzależnają, jakk wszstko inne: piękne, kolorowe i deficytowe;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. ja ostatnio z dnia na dzień wymyślam co innego.... jak nie materiały (a tak w ogóle to w PL czekają na mnie materiały od mojej babci :D) to włóczki, sama za sobą nie umie nadążyć :)

      Usuń
  2. powalił mnie pomysł z kombinezonem! też bym się w taki wbiła, gdyby miał jeszcze miejsce na wkładkę z podgrzaną kaszą to by był ideał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi :) Ty wymyśliłaś kolejny model!! Taki z podgrzewaczem do kaszy, ale nie zapomnij dodać do tego jeszcze garnuszka na sos ;)

      Usuń
  3. Szaleństwo! właśnie chwile temu wróciłam z poczty i otworzyłam paczuszkę od Ciebie, bardzo Ci dziękuję, materiał milutki i kolorki ślicznie dobrane. Muszę pomyśleć jak się ładnie zrewanżować ;) Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ moja droga, nic na siłę, nic na siłę:) Cieszę się, że dotarł- dla mnie to drobnostka!!

      a teraz instrukcja obsługi: masz mikrofalę? jeżeli tak to wstawiasz na 1 minutę na 80-100% mocy, sama po jakimś czasie wyczujesz. Nie masz mikro.? W takim razie polecam grzanie na kaloryferze- niestety sprawdza się tylko w okresie letnim;)

      Usuń
    2. mam mikrofalę ;) zaryzykuje , sprawdzę jak mi to wyjdzie i dam znać ;)

      Usuń
  4. Materiały super, uwielbiam takie patchworki:) Uwielbiam wieczorem termofor pod plecy kłaść. Bo ja jestem z tych ciepłolubnych zimą! Więc niech ciepło będzie z Tobą też:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie trochę patchworki, chciałam wykorzystać mniejsze kawałki materiału- ale chyby tak też jest ciekawiej :)

      No widzisz, to dlatego też mieszkają z nami koty, żeby nam kolana grzały (pasowałoby dodać: na starość..., ale nie nie dodaję!)

      Usuń
  5. rewelacyjne materiały!:) ja też lubię ciepełko, oj lubię:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, ja właśnie siedzę w pracy, za oknem śnieg, wieje wiatr... i bardzo żałuję, że nie mam tu ze sobą czegoś co mnie ogrzeje! brrr....

      Usuń
  6. Materiały przepiękne!!!! Termoforki obłędne, jak ja lubię sie wygrzewać!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też uwielbiam gdy jest mi ciepło, co oczywiście oznacza że najbardziej cierpię gdy marznę... Dla takich osób jak my są właśnie narciarskie kombinezony :)

      Usuń
  7. Chciałabym kiedyś uszyć kołderkę dla Mojej Małej za takich właśnie materiałów:)
    Czy zdradzisz mi, gdzie takowe zakupiłaś?:)
    Pozdrawiam,
    Ola:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć. Polecam szycie kołderki, bo samo zszywanie materiałów wydało mi się wręcz terapeutyczne (ale może to tylko ja?). Co do materiałów to wypatrzyłam je na amerykańskich stronach z tkaninami, ale potem jakimś cudem udało mi się kupić je u polskiego sprzedawcy na allegro. Od tamtego czasu często sprawdzam, ale chwilowo ich brak (bo pewnie uszyłabym kolejną!!)

      ooo, są- napisałam ci maila!

      Usuń
  8. Super pomysł, muszę urzeczywistnić. Mam jeszcze trochę minky, bo kupowałam na takie trójkątne szaliczki pod szyję dla dzieciaków. Niestety cena powala:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... dlatego u mnie goszczą raczej mini produkty z udziałem tego polarku. Niestety nie znajduję dla niego godnego zastępnika:/ No cóż...

      Usuń