piątek, 4 stycznia 2013

Mydło prawie własnej produkcji



Gdy Daria [autorka bloga: 365knajp] napisała do mnie i powiedziała o swoim pomyśle, uznałam, że jest ciekawy i pewnie dość prosty, a efekty olśniewające. No cóż, musiałam zrobić kilka prób, żeby osiągnąć ten sam efekt co ona... Ale było warto:spalić garnek i trochę zasmrodzić mieszkanie;)



No to do rzeczy, Daria opowiedziała mi o sposobie na przerobienie mydła tak by zyskało dodatkowe właściwości. Zdecydowała się zrobić mydełko antycellulitowe. A teraz jak to zrobiła: mydło starła na tarce [użyła mydła Dove, ale okazało się że im bardziej zapachowe tym bardziej "aromatyczny" zapach roznosi się po mieszkaniu, ja użyłam białego jelenia, nie doszło do zaczadzenia kuchni;)]. Po około 10 minutach roztapiania go na malutkim ogniu, mydło zrobiło się miękkie i elastyczne. W obydwu próbach nie uzyskałyśmy płynnej konsystencji, ale nie jest ona konieczna. A może Ty masz wiedzę jak roztopić mydło, tak by było zupełnie płynne? Daj znać :)
Daria wcześniej zaparzyła odrobinę kawy z cynamonem i ostudzone fusy umieściła w foremce. Następnie otrzymaną masę wcisnęła do foremki i odstawiła do wystygnięcia.



Ja zrobiłam dokładnie tak samo, choć próby były ciężkie. Najpierw nie wiedząc, że powinnam utrzeć mydełko na tarce, wrzuciłam po prostu kostkę do garnuszka i po kilku minutach dziwiłam się jak szybko się ono pali... No cóż, jeden garnek do wyrzucenia. Za drugim razem poszło mi lepiej. Gdy mydło było już roztopione dodałam do niego odrobinę wody [no może dwie odrobiny], a następnie wsypałam jeszcze kilka łyżek płatków owsianych [wcześniej namoczonych w ciepłej wodzie]. Jako foremki użyłam filiżanki o prostej, pionowej krawędzi. Kojarzę takie mydło jeszcze z dzieciństwa, to które miałam było właśnie mydłem z owsianym peeling'iem. Teraz postanowiłam odtworzyć to wspomnienie:)




28 komentarzy:

  1. Jutro robię i ja! Mam całą szafę niepotrzebnych mydeł. Mój M. co miesiąc przynosi z 10 sztuk a my i tak używamy w płynie. Ale jutro robię tak samo z kawą:) Będę miała na prezenty od razu. A skąd masz takie małe paletki? Piękne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paletki przyniósł mi mikołaj, to takie Europalety w wersji b.mini;) Ale wiem także gdzie się zaopatrywał, więc jeżeli będziesz chciała- dam ci znać.

      Tylko jeżeli mydełka są zapachowe, to ostrzegam... będzie pachniało:D
      No i poeksperymentuj z dodatkami i daj znać jak wyszło!!

      Dobranoc!

      Usuń
    2. Dziś miałam lepienie pierogów u mamy i nie miałam jak. Muszę tylko pomyśleć nad dodatkami:) No a paletki fajowe, daj znać gdzie można takie nabyć:)

      Usuń
    3. Pierogi?? Pysznie :D:D:D Może to były ruskie pierogi...? ;)

      Mikołaj w paletki zaopatrywał się w sklepie stacjonarnym w Warszawie oferującym różne eco/recyklowane/krótkich serii produkty. Ale znalazłam je też tu:

      http://www.sklep.resetpoint.pl/manufacturer/design-studio-labirynth

      :D

      Usuń
  2. Wow, WOw, WOW!!! ale czadowo z płatkami owsianymi !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłam, działa i peelinguje;)
      Daria, jeżeli masz uwagi, bądź sugestie co do opisu - daj znać.
      No i Moja Droga, jeżeli będziesz miała kolejne takie świetne pomysły, nie wahaj się do mnie pisać/dzwonić/odwiedzić[!!] :D:D:D

      Usuń
  3. Garnek poświęcony dla nauki i efekt wizualny - bombowy ;) Może spróbuje raz , pamiętam , że kiedyś robiłam ale mi nie zbyt wyszło ... może tym razem będzie inaczej ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widzę, że mój wspaniały kolega umieścił poniżej opis, który może ci pomóc.
      Nie ma to jak naukowe podejście do sprawy:D:D:D

      Nie zrażaj się, jak coś nie wyjdzie... po prostu wywietrz mieszkanie;)

      Pozdrawiam cieplutko!!:)

      Usuń
  4. Cześć Kasia!
    Żeby roztopić mydło (a w zasadzie rozpuścić) można by je zalać wodą w garnku, zostawić aż nasiąknie (najlepiej niewielkie kawałki) np. na noc, a potem podgrzewając wodę, najpierw delikatnie, rozpuścić do końca, po czym mocniej - doprowadzając do wrzenia i stopniowo odparowywać wodę. W ten sposób można uzyskać pożądaną konsystencję, praktycznie w dowolnym momencie... A po wymieszaniu z dodatkami i uformowaniu zadanego kształtu odstawić do podsuszenia lub wykorzystać piekarnik rozgrzany do 40-50 oC najlepiej z termoobiegiem ;)

    Pozdrów Adaśka :P
    Ł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adaś pozdrowiony:D

      Mogłam przecież sama o tym pomyśleć, żeby się do ciebie zwrócić... gdzie ja mam głowę?!?!
      Ale teraz, posiadając już niezbędną wiedzę [nie ma co, ładnie to wyłożyłeś, conajmniej jak na uczelni;)], nie odpuszczę i jutro mydło rozpuszczę!!!

      PS. Czy ty się przypadkiem nie powinieneś już pakować:) ?
      My także pozdrawiamy!!

      Usuń
    2. Spokojnie :) myślę, że jeszcze zdążę się spakować. Dzisiaj udało mi się załatwić wizę, więc już raczej nie ma odwrotu...

      Co do tych mydełek to trzeba uważać na te różne zapachowe z dodatkami - szczególnie susząc w piekarniku - jak pisałaś "jeleń" może być najlepszy. Tutaj kiedyś znalazłem taką ciekawostkę: http://skarbnica.pesel53.pl/mydla/mydla-glicerynowe/ Trochę bardziej skomplikowane, ale efekt przeźroczystości może być ciekawy. A i Twój Pan domu znajdzie coś na tej stronie dla siebie --> rozdział V :D

      Usuń
    3. Przeczytałam i drugi sposób (ten ze spirytusem) wydaje mi się najprostszy, ale jeżeli moim celem nie będzie przezroczystość, to kąpiel wodna jest jeszcze przystępniejsza. Dzięki za tę stronę.

      Mój "pan domu" także zapozna się z odpowiednim rozdziałem, może to go zainspiruje:)

      Trzymamy kciuki za pomyślny odlot:) i przylot oczywiście, mam nadzieję że wiza jest tylko czasowa, żeby cię nie kusiło zbyt długo tam siedzieć :D

      Usuń
  5. Pomysł bombowy, nie wiedziałam wcześniej o takich możliwościach!!!!
    Super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że z mydłami to jest niekończąca się zabawa i chyba jeszcze sporo prób mnie czeka. Będę mierzyła się z przezroczystym mydlem glicerynowym :)

      Usuń
  6. no rewelacja!!! ja białych jeleni to mam niezły zapas,więc mogę otworzyć wręcz seryjną produkcję! :))) muszę się skusć i porobic parę mydełek dla znajomych, ale się zdziwią:)))) dzięki za świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to teraz mając już pełną wiedzę (patrz stronę sugerowaną przez mojego kolegę: http://skarbnica.pesel53.pl/mydla/mydla-glicerynowe/), nie popełniając błędów poprzedniczki możesz doprowadzić mydło do całkowitego rozpuszczenia, sprawić że będzie klarowne, dodać dodatki i zachwycać znajomych :D

      Pozdrawiam :D

      Usuń
  7. Łatwiej będzie rozpuścić mydło podobnie jak rozpuszcza się czekoladę czyli garnek z wodą i miseczka na garnku wtedy nie powinno się nic przypalić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź, spróbuję i tego:)

      Za rugim razem, gdy starłam mydło na tarce już się nie przypalało, ale może właśnie starcie i odpowiednie topienie (jak czekoladę) ułatwi proces?

      Pozdro :D

      Usuń
    2. Niektórzy podgrzewają mydło w mikrofalówce (tak robiła moja kuzynka) ale ona zamiast białego jelenia używała gliceryny. Były dwa rodzaje jej biała i przezroczysta. Take mydła glicerynowe miały jedną wadę, dość szybko się zmydlały.

      Usuń
    3. coś tego typu http://mydlonaturalne.pl/2011/05/24/glicerynowe-mydlo-baza-gliceryna-mydlo-500g/

      Usuń
    4. Też o tym słyszałam, w mikrofali można lepiej kontrolować temperaturę topienia, chyba że ma się w domu taki specjalny termometr...

      Dzięki za link, właśnie zastanawiałam się gdzie takiej gliceryny szukać ;)
      Oj pomocna jesteś, pomocna!!

      Usuń
  8. Ja osobiście kupiłam gotową bazę mydlaną ,polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... ładnie trafiłaś, zamówiłam już taką bazę glicerynową, więc w najbliższym czasie będę znowu mierzyła się z mydłami!! :D

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Wygląda, że to nie takie trudne... Może wreszcie i ja się skuszę, bo w planach mam od bardzo dawna robienie mydełka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio- to jest nawet bardzo proste, tylko trzeba uważać na temperaturę pod garnkiem, i tak jak radzi mój kolega powyżej, pewnie lepiej rozpuścić mydło z wodą, a później odparować. Bo inaczej roztapia się tylko do pewnego momentu, do takiej plastycznej masy.
      Pozwodzenia :D

      Usuń
  10. pierwsze koty za płoty i MAM.Stoi w chłodnym zrobilam wariacje i zamiast wody dodalam napar rumiankowy,oleju z p.winogron a na koniec kawe i cynamon,wiec takie pilingujace troche wyjdzie.musze w garnki sie zaopatrzyc!pozdro 4all.Początkujaca

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajnie że można zrobić samemu własne domowe mydełko i widzę w tak prosty sposób. Na pewno warto wypróbować. Fajnie że też można robić te tradycyjne, żelowe czy glicerynowe dla urozmaicenia. Jeśli ktoś chce także żelowe to sprawdzony na to przepis http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-zelowe-lawendowe-mydelka-pod-prysznic/ - dziękuję za ten wpis, sprawdzę jak mi wyjdzie tego typu mydełko.

    OdpowiedzUsuń