wtorek, 19 lutego 2013

Brelok ... powtórka



Jakoś tak w odległej przeszłości zdobyłam się na zrobienie kilku breloków z filcu z nadrukami. Większość wydałam, a sobie zostawiłam jeden, ten który najbardziej mi się podobał:)
Niestety od tamtego czasu miał kilka przygód i nie prezentuje się już tak pięknie jak kiedyś. Zdarzyło mu się wylądować w kałuży, kiedyś wyciągnęłam go zza szafki [kociak wepchnął go tam przez przypadek], itd...



Teraz prezentuje się tak [wiem, nie ma się czym chwalić...]:


Poza tym od kluczy poodpadały mi wstążki, które odróżniały dwa takie same klucze. Od tamtego czasu losowałam, który z nich służy do drzwi wejściowych do klatki, a który do kraty, no cóż- w 90% przegrywałam ;)

Zmieniłam to :D
Stałam się dziś posiadaczką kilku kolorów masy FIMO! I postanowiłam trochę się z nią zaprzyjaźnić.


Nie byłam oryginalna, poleciałam po standardzie, czyli po chmurze;)
Oba "wątpliwe" klucze postanowiłam okleić różnymi kolorami masy i dorobić jeszcze breloczek.




Po 30 minutach zabawy wstawiłam wszystkie elementy do piekarnika, piekłam je 40 minut w 110 stopniach.



Potem jeszcze lakierowanie, sznureczek i gotowe:)
Jak tak sobie teraz patrzę na dzisiejszy wyczyn, dostrzegam pełno niedoróbek, zadrapań, poodbijanych linii papilarnych... będę jeszcze musiała popracować nad techniką:D
Dobranoc!

36 komentarzy:

  1. Ta chmurka to już powoli zaczyna być Twoim logo;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przywiązałam się do niej, ten motyw pasuje mi jak żaden inny- nie wiem dlaczego:)

      Usuń
  2. że też chciało Ci się tak bawić :) pomysł super, już żaden klucz nie zostanie pomylony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga! No pewnie, że chciało mi się bawić- poczułam się jak za czasów przedszkola, tylko ta "modelina" ma ładniejsze kolory;)

      już się zastanawiam co by tu jeszcze polepić... bo to fajne jest!

      Usuń
  3. Pomysł fantastyczny, a patrząc na Twoje perfekcyjnie wykonane torebki, to niedługo i w fimo dojdziesz do takiej perfekcji. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fimo wbrew pozorom nie jest proste ;p szczegolnie robienie rzeczy ktore sa mega realistyczne ;)

      Usuń
    2. Tak prosto to nie jest, z torebkami bujam się już kilka lat, więc trochę czasu minie. Nie staram się też dojść do perfekcji wykonania tych miniaturowych słodyczy [które swoją drogą są przesłodkie!], chcę się tylko trochę pobawić :D

      Syll- to prawda, jak już sięgnęłam po masę i chciałam zrobić kulkę, potem spłaszczyć, potem rozwałkować, to okazało się, że nawet takie niby proste zabiegi sprawiają mi trudność, nie ma co- nie mam zbyt precyzyjnych dłoni, więc cuda mi raczej nigdy nie wyjdą;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzięki! ... uzyskany przez zaskoczenie ;)

      Usuń
  5. I tak są cudne - takie naturalne :) Po co Ci perfekcja :) Nie ma takich drugich na całym świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo ja taką perfekcjonistką zawsze jestem (chyba, że się zapomnę;)) i trudno jest mi przełknąć niedoróbki, ale jak widzisz uczę się :D

      Usuń
  6. niedoróbek nie widze... bardzo ładne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Ula :)Nie widzisz, bo zdjęcia kiepskiej jakości, w nocy robione...

      Usuń
  7. ależ Ty masz pomysły :)
    Śliczne są zółciutki taki uroczy :)
    bardzo na tak! :)
    pozdrawiam Cię gorąco !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze: też cię cieplutko pozdrawiam!
      Poza tym niezwykle cieszę się, że znalazłam takie śliczne pastelowe odcienie tej masy. Stałam przed wielką szafą i musiałam z góry określić sobie limit, bo inaczej z samej chęci posiadania mogłabym wykupić połowę asortymentu ;)

      Usuń
  8. Mi włąśnie linie papilarne się podobaja, nadają niepowtarzalnego charakteru wykonanej ozdobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli tak na to patrzeć- to masz rację, nie ma dwóch osób z takim samym odciskiem palca;)
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  9. :) no i super to wyglada :) teraz tylko trzeba pamietac ktory kolor do czego :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się tego uczę... i chyba niebieski jest do drzwi wejściowych- no cóż sprawdzę wieczorem, a rano sobie powtórzę;)

      Usuń
  10. projekt świetny ;D bardzo pomysłowy i w subtelnych kolorkach co bardzo lubię. Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też te pastele bardzo przypadły do gustu- jeżeli by cię to interesowało, to w palecie mają więcej takich jaśniutkich barw, ehhh... pięknych wręcz!

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. To prawda, czułam się jakbym znowu miała 5 lat!
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  12. :) Twoja głowa jest pełna pomysłów cudownie!:)
    a fimo Twoje i jedyne i niepowtarzalne:)...oryginalne:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, bo to życie jest takie szaro bure, więc chociaż w głowie mam kolorowo;)
      Dzięki, ale to naprawdę niezasłużony komplement...

      Usuń
  13. Z jednej strony nawet dobrze ze breloczki się niszczą bo zawsze jest okazja by zrobić sobie nowy :D super poradziłaś sobie z fimo :D bardzo podobają mi sie klucze wygladaja jak lody :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz 100% rację!:) Robienie breloczków to super zabawa, więc dobrze że ich cykl życia jest tak krótki (w moim przypadku;))

      Usuń
  14. Ten pierwszy brelok dla mnie jest cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
  15. teraz mi się Twoje klucze z lodami z automatu kojarzą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, niezłe skojarzenia- bardzo pozytywne.

      Ale te nakładki na klucze to miały być kropelki deszczu... chyba kiepsko wyszła mi ta wizja;)

      Usuń